02 / 06 / 17

Idzie nowe, czyli pokolenie Z.

Wielozadaniowi, a przy tym szybcy. Z łatwością zawierają nowe znajomości. Przedsiębiorczy, prowadzą podwójne życie – realne i w sieci i forach. To pokolenie Z, które odważnie wchodzi na rynek pracy.

Idąc za definicją Wikipedii, naturalnego narzędzia poszerzania wiedzy przez pokolenie Z, są pokoleniem urodzonym po 2000 roku, które nie zna świata sprzed rozwoju technologii i komputeryzacji. Wirtualny i rzeczywisty świat zazębiają się, a nawet często ten wirtualny jest atrakcyjniejszy ze względu na możliwości jakie oferuje. Internetowe horyzonty są o wiele szersze niż te w „realu”, w związku z czym to tam pokolenie Z inwestuje swój cenny czas i energię do działania.

Świat sprzed ery technologii jest czymś nieznanym, a sposoby spędzania czasu przez wcześniejsze pokolenia są monotonne lub po prostu nudne, w związku z czym na tych polach rodzą się konflikty między stronami. Pokolenie Z poprzez zupełnie inne podejście do rzeczywistości i planów na przyszłość czuje się nierozumiane i marginalizowane przez swoich poprzedników na rynku pracy.

Zmieniły się nie tylko perspektywy, ale również wymagania i to nie wymagania pracodawcy, a pracownika. Naturalne dla internetowego pokolenia wysokie oczekiwania wobec pracodawcy takie, jak elastyczny czas pracy czy możliwość pracy zdalnej utożsamiane są przez starsze pokolenia jako przesadne i roszczeniowe. To wszystko prowadzi do zaburzenia relacji pracodawca-pracownik, a nawet do sytuacji, w której pracodawca mimo wielu prób nie potrafi znaleźć osoby odpowiedniej na nieobsadzone stanowisko.

Jest na to rada, ale wymagająca wysiłku nie ze strony poszukującego pracy, tak jak to zazwyczaj ma miejsce, a ze strony pracodawcy. Po prostu trzeba wiedzieć kogo i gdzie szukać. Jasno sprecyzować swoje wymagania i jako pokolenie, które doświadczyło zarówno życia w epoce internetu, znaleźć kompromis umożliwiający sprawną komunikację w niezrozumiałym języku pokolenia technologii. Skoro pokolenie Z spędza więcej czasu w wirtualnym świecie na portalach społecznościowych, blogach i forach internetowych, a nawet przy użyciu tego narzędzia robi domowe zakupy. Preferuje krótkie i zwięzłe komunikaty dla których wręcz stworzony jest internet i to właśnie tam należy skupić swoje wysiłki.
Aktywność w Internecie:

– aktywnie korzystają z Instagrama, YouTube, Vevo, Messengera i Snapchata.

– rzadko posiadają konto na Facebooku

– oglądają i uczą się poprzez videoblogi

– swoją wiedzę czerpią z portali internetowych i blogów

– chętnie korzystają z aplikacji smartfonowych

– korzystają z Pinteresta

– kontaktują się z pracodawcą najczęściej za pomocą maili

 

Jednocześnie pokolenie Z mimo obaw rodziców i nauczycieli chętniej wykorzystuje internet kosztem tradycyjnym metod nauczania, a co za tym idzie używa go do podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych i poziomu wykształcenia. Szeroki zasięg internetowy niejako wymusił na pokoleniu Z znajomość angielskiego, języka którego używanie w życiu codziennym dla ludzi urodzonych po 2000 roku wydaje się czymś oczywistym. Wraz ze znikającą barierą językową zniknęły bariery w możliwościach kształcenia się. Świat jest o wiele szerszy i głębszy właśnie dzięki technologii.

Nie liczy się już również umiejętność zapamiętywania i posiadania dużej ilości informacji. Dla społeczeństwa tworzonego przez pokolenie Z o wiele istotniejsza jest możliwość szybkiego sprawdzenia i jej zweryfikowania.

Obraz pokolenia Z nie jest jednak idealny. Jak każde inne posiada swoje wady i zalety. Nie przywiązują się do pracodawcy, co w dalszej perspektywie daje to, że często go zmieniają. Maja problem z bezpośrednim kontaktem interpersonalnym, ponieważ są przyzwyczajeni do kontaktu wirtualnego, a także usamodzielniają się wolniej niż ich poprzednicy.

 

Profil pracowniczy:

– łatwo się przyswajają nowe technologie

– blogerzy i vlogerzy to ich autorytety, inni celebryci przestają mieć znaczenie

– większość z nich pracuje lub będzie chciała pracować w godzinach wybranych przez siebie, potrzebują mieć elastyczny czas pracy

– coraz chętniej decydują się na otwieranie własnych marek/startupów

– lubią mieć możliwość pracy zdalnej

– w pracy muszą czuć, że się spełniają i są w niej potrzebni

 

Powstaje coraz więcej nowych stanowisk dot. nowych technologii i Social Media. Instynktownie, wydawałoby się, że „Zetki” będą idealnymi kandydatami – wychowali się na wszelkiego rodzaju aplikacjach. W takim razie gdzie ich szukać? Specjalisty ds. Social Mediów najlepiej szukać na Instagramie, czasem warto zrezygnować z płatnych reklam na LinkedInie na rzecz fajnej akcji na Youtubie. Taki komunikat dotrze do Zetek szybciej niż standardowe ogłoszenia. Pamiętajcie, że połączenie doświadczenia i twardych umiejętności z nowoczesnym podejściem i znajomością technologii może dać naprawdę świetne efekty, dlatego warto zastanowić się nad Zetkami.

 

Jeśli zainteresowała Was tematyka Employer Brandingowa to zachęcamy do zapoznania się z nasz ofertą szkoleń otwartych. Możemy zorganizować dla Was szkolenie w tej tematyce przeprowadzone w Waszym biurze.

Więcej informacji znajdziecie tutaj:

http://www.mostwanted.pl/dla-pracodawcy/szkolenia-pracownikow

 

Inne wpisy na blogu:

Większość z nas korzysta z mediów społecznościowych, prowadząc nie tylko […]

Personal branding – czyli marka osobista – kojarzy nam się […]

Czy Polacy kłamią w CV? Tak. Czy warto? Nie. Tak […]