16 / 08 / 19

Noworoczne postanowienia raz jeszcze

Jesteśmy z tego samego materiału, co nasze sny.

William Szekspir

Koniec roku to zwykle czas refleksji i podsumowań. Jest to także dobra okazja do rewizji planów na przyszłość. Świetnym narzędziem porządkującym nasze cele jest mapa marzeń. Ale najpierw ustalmy, czy cele i marzenia to jest to samo. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak. Można doprecyzować, że cele to realne marzenia z terminem realizacji. Ta definicja może odbiera marzeniom pewną dozę romantyczności, ale pozwala przybliżyć się do spełnienia.

PO CO NAM MAPOWANIE MARZEŃ?

Mapa marzeń jest narzędziem coachingowym wykorzystywanym często w sytuacji, gdy potrzebujemy zmian, nowych pomysłów na życie, albo po prostu pewnego uporządkowania. Każdy moment jest dobry, by rozpocząć tę pracę, choć są pewne momenty, które możemy nazwać symbolicznymi, kiedy praca z życiowymi celami nabiera innego wymiaru: urodziny, rocznice czy właśnie przełom roku. Wielokrotnie pisałam już, że podstawą szczęśliwego życia jest samoświadomość: wiedza, czego chcemy i czego nie chcemy w życiu, oraz jacy w tym życiu chcemy być. Mapa marzeń jest sposobem na weryfikację, czy realizujemy nasze własne plany życiowe, czy może kierujemy się w życiu cudzymi scenariuszami.

Jest takie popularne powiedzenie nieznanego autora: jeśli nie zadbasz o realizację swoich marzeń, ktoś zatrudni cię do realizacji swoich. Wiele osób żyje z dnia na dzień, czekając, co przyniesie los albo przypadek. Żeby przejąć kontrolę nad swoim życiem, trzeba nadać mu kierunek. Mapowanie celów jest okazją, by stworzyć odpowiednią strategię działania. Regularne robienie mapy marzeń, pozwala odkryć siebie i uporządkować swoje życie.

PRACA Z ŻYCIOWYMI CELAMI

Pracę z celami najlepiej zacząć od wypisania celów krótko, średnio i długoterminowych w trzech obszarach: cele zawodowe, rodzinne i osobiste. Już przy tym, wydawałoby się banalnym ćwiczeniu, ludzie napotykają na trudności. Przydatne są wtedy pytania typu: co chcesz robić? kim chcesz być? gdzie chcesz być? z kim chcesz być? za rok, za 5, 10 i 15 lat. Te pytania implikują rożne role, jakie przychodzi nam odgrywać w życiu: rolę partnera, rodzica, dziecka, pracownika, szefa, podwładnego, czy po prostu lub aż rolę kobiety/ mężczyzny/ Człowieka. To z kolei każe się zastanowić, jakimi wartościami kierujemy się na co dzień, spełniając różne zadania i czy nie przeżywamy gdzieś na styku różnych ról konfliktu wartości, który zabiera nam radość z tego co robimy. Pomocna w pracy z celami jest też refleksja nad własnymi potrzebami w w/w obszarach. Kolejnym krokiem do zmiany, jest świadomość, co nas podświadomie ogranicza, czyli jakimi przekonaniami kierujemy się w codziennych wyborach i decyzjach. To, w co wierzymy, przejawia się w naszym działaniu lub w jego braku.

Ważnym elementem, który wyłania się z powyższych rozważań jest poczucie własnej wartości. Gdy wierzymy we własne możliwości i mamy odwagę, by je realizować, czujemy emocjonalną wolność – jesteśmy niezależni od tego, co myślą, czy mówią o nas inni. Wiemy dobrze, co jest nasze, a co narzucone przez zewnętrzne okoliczności. Niestety większość populacji na świecie, boryka się z zaniżonym poczuciem własnej wartości. Regularna rewizja życiowych planów i celów, pozwala sprawdzić na ile jesteśmy autorami naszego życiowego scenariusza i reżyserami naszego filmu. Na mapie marzeń umieszczamy nie to, co „musimy” zrobić; to jest lista zadań. Mapa jest wyrazem tego, co „chcemy” w życiu. Mapa ma inspirować i motywować do działania, ma przypominać, żeby mieć wpływ na to, co dzieje się w naszym życiu. Mapa marzeń składa się z 9 pól. Na siatce bagua – element planowania rodem z feng shui, umieszcza się najważniejsze obszary życiowe: finanse, pozycja społeczna i zawodowa/uznanie, miłość/związek, rodzina, przyjaciele, zdrowie, energia życiowa, pasje, umiejętności/rozwój osobisty, kariera/praca, podróże.

Tak więc w/w cele zawodowe, rodzinne i osobiste kategoryzujemy bardziej szczegółowo. Wszystko po to, by zapisać je w sposób jak najbardziej konkretny. Cele mają być precyzyjne i proste, pozytywnie sformułowane. Cel brzmiący: „bezpieczeństwo finansowe” jest zbyt ogólny i nieprecyzyjny. Należy zdefiniować szczegółowo, co to oznacza, tj. np. jakie muszą być moje zarobki netto miesięcznie, by czuć się finansowo bezpiecznie lub jakie oszczędności na koncie, lub jakie pasywa mi to poczucie zapewnią. Cele należy osadzić w czasie, czyli wyznaczyć termin ich realizacji. Refleksja nad strategią ich realizacji, pozwala stwierdzić, czy są realistyczne i jak wpływają na nasze relacje z otoczeniem.

MOC WIZUALIZACJI

Gdy już dokładnie wiemy, czego i kiedy chcemy w różnych obszarach życia, czas na wizualizację naszych celów, czyli na graficzną formę przedstawienia marzeń. Najbardziej popularną i łatwą formą jest technika kolażu – wyklejanki. Szukamy symbolu realizacji celu, czegoś, po czym poznamy, że odnieśliśmy sukces. Pomocne jest tu bardzo zdefiniowanie, jakie mają być efekty realizacji naszych planów. Często cele są utożsamiane z efektami ich realizacji. Dlatego bywa, że ludzie realizują swoje marzenia i są nieszczęśliwi…

Można być głodnym i mieć cel, żeby zjeść kolację. Efektem będzie poczucie sytości. Ale efektem realizacji tego celu, może też być cudowna rozmowa z przyjacielem zaproszonym na tę kolację do włoskiej knajpki za rogiem, lub niestrawność po fast foodzie zjedzonym za tym samym rogiem. Ważne jest by wiedzieć jak miarować swoje cele. Każdy zna metodę SMART, niestety niewielu z niej korzysta w realnym zabieganym życiu, a efekty realizacji naszych niezwymiarowanych dokładnie planów, są często zupełnie przypadkowe. Po co nam wizualizacja? Wizualizacja uruchamia naszą podświadomość i wzmacnia wizję celu, do którego dążymy. Obrazy wpływają na naszą neurologię, wywołują określone emocje. Ważne jest, by być jak najbardziej dokładnym w budowaniu owych obrazów i jak najczęściej je oglądać. Warto więc „aktywować” swoją mapę, oprawiając ją w ramę i wieszając w widocznym dla nas miejscu lub zrobić jej zdjęcie i zamieścić jako tapetę na telefonie lub laptopie. Wizualizacja aktywuje siły twórcze podświadomości, wpływa na koncentrację umysłu, programując RAS (ang. reticular activating system) –  siatkowy system aktywujący znajdujący się w części mózgu, odpowiedzialnej za pobudzenie i motywację, pobudza podświadomość do pracy nad rozwiązaniami, które pozwolą osiągać pożądane cele i efekty.

Cele same w sobie są ważne, ale często ważniejsza jest droga do ich realizacji. Na tej drodze spotykamy wiele okazji, ale i przeszkód, które sprawiają, że weryfikujemy nasze życiowe plany lub odraczamy je w czasie, by nabyć nowych umiejętności. Są też marzenia, które tracą na ważności, i którym już nie chcemy poświęcać więcej czasu i energii. Dlatego warto mapę marzeń uaktualniać regularnie, żeby bez żalu porzucać niektóre plany i wykorzystać nowe szanse, jakie niesie życie.

 

Autor: Magdalena Malicka

Praktyk biznesu, trener rozwoju osobistego, master business&life coach, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, współzałożycielka i dyrektor programowa firmy doradczo-szkoleniowej Get the Flow.

Kontakt: biuro@gettheflow.pl, gettheflow.pl

Materiał pochodzi z miesięcznika Benefit – grudzień 2018r.

Inne wpisy na blogu:

Umowa zlecenia umowa o dzieło

Świadczenie pracy może odbywać się na podstawie stosunku pracy lub […]

Najpierw tworzymy nasze nawyki, potem one tworzą nas. Charles C. […]

Jesteście ciekawi jak wyglądała XV edycja HR na szpilkach? Produkcja: […]